Zastanawia mnie to jak widzi nas Bóg, czy jesteśmy dla niego jak teatrzyk z marionetkami? Czy moze jak domki dla lalek ktorymi bawi się olbrzym. A może jesteśmy jak Simsy- nie poradne ludziki którymi trzeba sterować aby mogły przeżyć? Leżąc w łóżku często się nad tym zastanawiam. Albo jak to jest jak się umrze, czy śmierć boli? Co się potem z nami dzieje. Dlaczego nie możemy znaleźć na to odpowiedzi? Tak skonstruowany jest świat odpowie pewnie większość, ale chce poznać wasze zdanie na ten temat. Odpowiedzi piszcie w komentarzach ;3
Angel ;*
poniedziałek, 25 lutego 2013
Wieczorna rozkmina #1
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz